Forum miłośników modelarstwa - PancernyKlin.pl
Turbosłowiański T-55A "Eliasz Gromowładny" - 1:35 - Wersja do druku

+- Forum miłośników modelarstwa - PancernyKlin.pl (http://www.pancernyklin.pl)
+-- Dział: Pojazdy współczesne (http://www.pancernyklin.pl/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Warsztat (http://www.pancernyklin.pl/forumdisplay.php?fid=12)
+--- Wątek: Turbosłowiański T-55A "Eliasz Gromowładny" - 1:35 (/showthread.php?tid=3228)



Turbosłowiański T-55A "Eliasz Gromowładny" - 1:35 - Kamil K. - 30-10-2018

Witajcie, 

Czas rozpocząć kolejny warsztat. Znowu będzie trochę bajdurzenia na początek, także - tl;dr. Tytuł wątku nieco prowokacyjny, ale postaram się wszystko wyjaśnić. 

Jak już tu i tam sugerowałem – pozostajemy na Bałkanach. Odkąd zacząłem się interesować tym teatrem działań, chciałem kiedyś zbudować typowy „bałkański” czołg obłożony gumą. 

Równie ważny był dla mnie element, nazwijmy to, historyczny. A w wypadku wojny w Bośni już o to trudniej – Wilk z Driny mnie o tym przekonał. Ale przejrzawszy ogromny zasób przeróżnych fotek wpadło mi w oko to zdjęcie: 


İmage

Sprawa była o tyle ułatwiona, że dzięki podpisom na serbskich stronach dowiedziałem się, że jest to T-55 z 65. Ochronnego  Pułku Zmotoryzowanego o nazwie własnej „Ilija Gromovnik” (Eliasz Gromowładny). Punkt zaczepienia jest. 

 65. Ochronny Pułk Zmotoryzowany to jednostka powstała na bazie przekształceń i reform Jugosłowiańskiej Narodnej Armii, która po śmierci Tity coraz intensywniej przygotowywała się nie do obrony przed wrogiem zewnętrznym, a ewentualnym tłumieniem ruchów narodowych wewnątrz Jugosławii.  Myślę, że spokojnie można ją postawić obok „Wilków z Driny” jeśli chodzi o udział w wojnie i operacjach prowadzonych przez VRS. Tak jak ostatnio wszystko co wiem przedstawiłem na mapce: 

İmage

Wszystko fajnie, ale nie daje nam to wiele jeśli chodzi o sam pojazd. Wprawdzie dorwałem potem szereg zdjęć, prawdopodobnie prywatnych fotek załogi, ale niewiele one wniosły jeśli chodzi o wygląd samego pojazdu – są w większości po prostu małe i słabej jakości. 

İmage


İmage

İmage

İmage

İmage



Ale pewnego dnia znowu wertowałem archiwum Associated Press i w oczy rzuciło mi się to ujęcie: 

İmage

- napis żywcem kojarzący mi się z Eliaszem Gromowładnym, tym razem – Święty Mikołaj. Z tego jak dobre było to skojarzenie jeszcze nie zdawałem sobie sprawy. 

Chwilę potem w kadrze pojawia się kierowca czołgu… zaraz, zaraz, już go gdzieś widziałem! 

İmage

Dalsza część nagrania utwierdziła mnie w przekonaniu, że to właśnie jeden i ten sam pojazd. Film powstał 18 września 1995 roku w Sanskim Moście. Daje bardzo dużo informacji o pojeździe, ale niewiadomych wciąż jest sporo. Co bardzo ciekawe i fajne – z tego co napisał mi pewien Serb, który raczej jest znany ze swojej potężnej wiedzy, ten T-55 jest polskiej produkcji! O tym może jednak innym razem, bo nie zweryfikowałem tego w 100%. 

İmage

İmage

İmage

İmage

İmage



Tymczasem umiejscowię jeszcze ten warsztat w konkretnym czasie i miejscu. 


Wojna w Bośni trwa od trzech lat i ma się ku końcowi. Serbowie przegrywają już w zasadzie na wszystkich frontach, a jeśli nie, to coraz wyraźniej tracą przewagę. 22 lipca w Zagrzebiu podpisane zostaje porozumienie między władzami Federacji Bośni i Hercegowiny i Chorwacji o zaangażowaniu tego drugiego państwa w wojnę w Bośni.  Na początku sierpnia Chorwaci rozpoczynają operację „Burza” (Oluja) i wypędzają serbskie siły oraz 200 tysięcy serbskich cywilów z Krajiny. Wojska chorwackie wspólnie z bośniackimi zaczynają odbijać zachodnią część Bośni. 

Sanski Most to jedna z ostatnich miejscowości na drodze do największego miasta Republiki Serbskiej – Banja Luki. Toteż utrzymanie jej lub jej okolic to być albo nie być dla Serbów. 

Walki są bardzo zażarte, 14 września 1995 roku pod Sanskim Mostem ginie na przykład Mieczysław Szuliński – polski ochotnik z batalionu „Wilki z Driny”, którego mieliście okazje „poznać” w moim poprzednim warsztacie. 

W takich warunkach nie dziwota, że w te okolice trafił m.in. 65. Pułk. Kolejne operacje Chorwatów i Bośniaków: Uragan, Sana, Una i Mistral stopniowo wypierają Serbów z tego obszaru, aż do 12 października, kiedy zostaje podpisane zawieszenie broni. 


No i wreszcie: kilka słów o tym co ma Eliasz do Mikołaja i czemu temat jest turbo słowiański?– bo jest, zaraz sami się przekonacie. 


Otóż prorok Eliasz to dla prawosławnych jeden z najważniejszych świętych, szczególnie dla Serbów i Rosjan. Jak to zwykle z religiami bywa, gdy chrześcijaństwo dotarło na Słowiańszczyznę, to aby lepiej się przyjęło, wiele cech słowiańskich bogów zostało zaadaptowanych świętym chrześcijańskim. I tak Eliasz przedstawiany często na ognistym rydwanie przejął wiele cech od Peruna – boga władającego piorunami. 
Święty Mikołaj jest dla prawosławnych wiernych chyba nawet wyżej w hierarchii, bo często utożsamia się go z samym Bogiem, albo z jego prawą ręką i najbliższym pomocnikiem. Przy tym Święty Mikołaj przyjął cechy słowiańskiego boga Wołosa – pana podziemi, zaświatów, boga płodności, który zarazem… podrzucał dobrym Słowianom podarki! Dlatego w ludowych wierzeniach Święty Mikołaj urósł do tak ważnej roli – chociaż w oficjalnej nauce kościoła jakimś mega ważnym świętym raczej nie jest. 

Wołos był także przeciwnikiem Peruna, tym samym Mikołaj i Eliasz stali się antagonistami w ludowej wersji prawosławia, a zarazem dwoma bardzo ważnymi świętymi. 

Dlaczego więc tak różni święci są patronami jednego wozu? Chyba właśnie z racji na ich wysoką pozycję u prawosławnych, a na przekór ewentualnym legendarnym różnicom. Tak czy siak mamy czołg prawdopodobnie polskiej produkcji, ochrzczony imionami dwóch świętych, którzy w prostej linii czerpią z mitologii Słowian. No nie jest turbosłowiańsko? Wink 


Do budowy Eliasza/Mikołaja wykorzystam następujące zestawy:

İmage


Ale standardowo już, może o kwestiach technicznych i modelarskich w kolejnym poście, żeby nie przesadzić z objętością. 

Liczę, że pojawią się tutaj znawcy od T-55, którzy pomogą mi określić czy w/w pojazd faktycznie mógł powstać w Polsce. A jeśli tak - co będzie trzeba zmienić w modelu Takoma, żeby go do czołga polskiej produkcji upodobnić. Ja akurat pomoc merytoryczną chętnie przyjmę. Wink

Pozdrowienia!


RE: Turbosłowiański T-55A "Eliasz Gromowładny" - 1:35 - Jacek Cieślak - 30-10-2018

Wybrałeś sobie wdzięczny model - T 55 w zasadzie zawsze dobrze wychodzi modelarsko. Oczywiście głównym problemem będzie "obłożenie" pojazdu i to już będzie wyzwanie.
Z przyjemnością pooglądam następny warsztat bo sam na razie dłubać nic nie mogę.


RE: Turbosłowiański T-55A "Eliasz Gromowładny" - 1:35 - Krzysztof Bartyzel - 01-11-2018

Też się wpisuję.


RE: Turbosłowiański T-55A "Eliasz Gromowładny" - 1:35 - Kamil K. - 03-11-2018

Cześć,

Powiedziałem "A", że chcę ustalić producenta tego T-55, trzeba powiedzieć "B" i spróbować zebrać do kupy to co ustaliłem... A nuż się komuś przyda.


W toku poszukiwań okazywało się, że coś podawane za pewnik na stronie A było dementowane na stronie B, albo przeczyły temu zdjęcia ze strony C…

Dlatego bez specjalnego rozstrzygania postanowiłem zebrać wszystkie znane mi obecnie cechy wyróżniające czołgi T-55 produkowane w Czechosłowacji, Polsce i ZSRR. Lista na pewno nie jest kompletna.

- eliptyczne pierścienie wokół wieżowego km PKT i celownika (Czechosłowacja/Polska)
İmage

- małe „coś” pod eliptyczną osłoną celownika (Czechy)
İmage

- mała skrzynka narzędziowa nad wydechem (Polska)
- trzy małe uchwyty obok otworu na wieżowy km (Czechy)
İmage

- inna płyta nadsilnikowa (Polska)
- lampy bez wyraźnych 4 śrub na oprawach (Czechy/Polska)
- Duży zasobnik w tylnej części wieży (Czechy)
- inne detale na rurze umożliwiającej pokonywanie przeszkód wodnych po dnie (Polska)

+ z innego forum:
- spryskiwacz peryskopów kierowcy,
- trzy romboidalne pokrywy inspekcyjne przy włazie kierowcy,
- inny układ uchwytów na wieży
- inna osłona jarzma armaty

Do tego dochodzi teoria według której jugosłowiańskie T-55 oznaczano według takiego schematu:

Numery 18xxx – wozy produkcji radzieckiej
Numery 19xxx – wozy produkcji czeskiej
Numery 20xxx – wozy produkcji polskiej

Problem w tym, że na tak numerowanych wozach zdarzało mi się widzieć cechy ewidentnie wiązane przez niektórych specjalistów z innymi krajami pochodzenia…. I bądź tu mądry… Błędy numeracji? Późniejsze modyfikacje? A może błędne informacje podawane tu i tam?

Dodatkowo nie zawsze jest tak, aby na przejrzanych przeze mnie egzemplarzach pojawiały się wszystkie charakterystyczne dla danego państwa cechy. Z tego powodu bez wglądu na płytę nadsilnikową faktycznie bardzo ciężko ustalić na 100% kraj pochodzenia.

Mimo wszystko z racji na widoczne na zdjęciach mojego egzemplarza: skrzynkę narzędziową na wydechu, brak trzech małych uchwytów w okolicach szczeliny wieżowego km-u i (chyba) polską osłonę jarzma armaty, postanowiłem przyjąć, że mam do czynienia z T-55 polskiej produkcji.

(tu widać brak w/w małych uchwytów, rzekomo charakterystycznych dla czeskich wozów)
İmage

Tu zaś małą skrzynkę nad wydechem, rzekomo charakterystyczną dla wozów polskich:
İmage



Jeśli ktoś chce i może uzupełnić moją listę podaną powyżej i/lub gdzieś mnie poprawić to śmiało.


RE: Turbosłowiański T-55A "Eliasz Gromowładny" - 1:35 - Kamil K. - 07-11-2018

Cześć,

Pierwsze koty za płoty. Na razie jest nuda, jak to zawsze na początku.
To pierwszy model Takoma, który kleję. Plastik dość twardy i kruchy, ale spoko, może być. Za to zupełnie nie ogarniam pomysłu robienia osobnych bandaży gumowych. Nie dość, że przez to jest 2x więcej obrabiania, bo najpierw trzeba ogarnąć koło, a potem gumowy bandaż, to jeszcze razem z bandażem odlano obręcz koła, na dodatek jest ledwo widoczna... Więc ani to nie będzie pomocne przy malowaniu, ani lepiej lepiej to nie wygląda. Te dziwne druty we wnętrzu kadłuba to bieda-wersja ruchomego zawieszenia, żeby się friulki miały na czym układać.

İmage

Nie czaję też po co(wszyscy producenci) robią te szwy na bandażach gumowych ruskich czołgów, skoro w 99% i tak trzeba je pousuwać.
Ostatnie koła są z T-54 Miniartu - dwa koła Takoma z tymi fajnymi dynksami, które można pokazać nie przyklejając na nie kapsli postanowiłem zachować na zaś. A nuż się przydadzą...

I na takich to monotonnych rzeczach minęły mi pierwsze godziny nad modelem.

Pozdrowienia!


RE: Turbosłowiański T-55A "Eliasz Gromowładny" - 1:35 - Krzysztof Bartyzel - 08-11-2018

Nie narzekaj - to tylko 20 kół. Ja mam teraz w T-28 około 70 do zrobienia - szew po łączeniu form.


RE: Turbosłowiański T-55A "Eliasz Gromowładny" - 1:35 - cooper69 - 09-11-2018

Przeca Rafał B wytłumaczył na Scalefun (podpierając się zdjęciami), że szew ma być.
Pooglądajcie nowe opony samochodowe, rowerowe itp. System tzw. wulkanizacji się nie zmienił tylko precyzja się polepszyła i grzbiet jest mniej widoczny ?

Masyw
İmage


Opona
İmage


RE: Turbosłowiański T-55A "Eliasz Gromowładny" - 1:35 - Jacek Cieślak - 09-11-2018

W nowych T 55 z BUMAR-U szew był doskonale widoczny, potem mógł się oczywiście zetrzeć razem z resztą gumy.
Myślę że to sprawa formy i sposobu zalewania gumy.


RE: Turbosłowiański T-55A "Eliasz Gromowładny" - 1:35 - Kamil K. - 13-11-2018

(09-11-2018, 10:32)cooper69 napisał(a): Przeca Rafał B wytłumaczył na Scalefun (podpierając się zdjęciami), że szew ma być.
Pooglądajcie nowe opony samochodowe, rowerowe itp. System tzw. wulkanizacji się nie zmienił tylko precyzja się polepszyła i grzbiet jest mniej widoczny ?

Masyw
İmage


Opona
İmage
Spoko, ja wrzucam swoje posty w tym samym czasie na wszystkie fora, więc sie nie dziw, że ta sama refleksja Cię atakuje na MW, SF i PK... :Big Grin

Co do szwów powiem tylko tyle, że cokolwiek było mi prezentowane na zdjęciach przyjmuję, ale to co odlał Takom nijak się do tego miało - ot i wsjo. 

Model dostał kapcie. Foty robione telefonem, bo chwilowo sprzedałem swój aparat. 
İmage

İmage

Pozdrowienia!