Colour Modulation - co, jak, czym i dlaczego
#1
Na prośbę Olka zarzucam temat, żeby nam z czatu nie zniknęło.

Cała dyskusja opiera się o to zdjęcie:
İmage

I to co wydyskutowaliśmy Wink

Aleksander Janas: Ale ładne CM na tym ISku zrobili Tongue

Tomasz Hejmo: No wlasnie Olku od tego jest CM zeby podkreslic swiatlocien a ludzie do tego wymyslaja nie wiadomo jakie herezje Wink

AJ: Tomku wszystko fajnie jak model pokazujesz od jednej strony, w tedy CM faktyczne ładnie uwydatnia bryłę, ale jak jest to model "na desce" i jest ogladany z wielu stron to CM niestety, ale moim zdaniem krzywdzi model

TH: Czy ja wiem? Większy wpływ na odbiór ma oświetlenie przy którym się ogląda, bo jeżeli jest ono punktowe i oświetla tylko jedną stronę, to wtedy rzeczywiście zabija CM i może negatywnie wpływać na odbiór modelu. zreszta zauwazylem ze to problem wielu modelarzy ktorzy maja problem z odpowiednia ocena tego co widza, glownie dotyczy to swiatlocenia kierunkowego. czyli nie rozjasnien "do gory" ale odwzorowania padajacego swiatla za pomoca malowania przy czym swiatlo to pada z okreslonego kierunku

AJ: Ja chyba nie bardzo rozumiem to całe CM na płaskich powierzchniach. Dla mnie malowanie płaskiej powierzchni tak jak to się robi w CM deformuje płaszczyznę, bo różnica kolorów powoduje powstanie sztucznego cienia i robi się powierzchnia "beczkowa" lub sferyczna

TH: ale sam zauwazyles ze na tym ISie z Kubinki wystepuje gradient kolorow nawet na plaskich plytach prawda? Nie bardzo wiem jak by trzeba malowac zeby uzyskac beczke czy sfere, wystarczy utrzymac kierunek gradientu i tyle

AJ: Tak Tomku, tylko że IS ma kolorki "wyrzeźbione" przez światło padające przez okno, zgadzam się że przedni pancerz to czyste CM, ale zobacz że boki które dostją światłem bezpośredni mają "jednolitą" barwę. Pomijam niedoskonałość powierzchni i niejednorodność koloru bazowego. sam efekt odbicia światła - czyli czynnik modelujący kolor - na bokach jest jednorodny

TH: w tym przypadku swiatlo jest na tyle mocne ze przepala kolor, ale jakbys je rozproszyl to dostalbys taki sam efekt jak na przedniej plycie tylko o mniejszej roznicy w odcieniach niz z przodu

AJ: no dobra to się przyczepię do powierzchni przednich błotników, kolor jest jednolity Sad

TH: widze ze Cie nie przekonam Big Grin prawda jest taka ze kazdy widzi to co chce widziec. Ja jako fan modulacji widze gradienty i wiem ze one teoretycznie powinny byc wszedzie a Ty szukasz jednolitych plaszczyzn. Jedyna sytuacja kiedy nie bedzie gradientu to kiedy plyta jest prostopadla do padajacego swiatla

AJ: Tomku to nie tak, ja po prostu tego nie rozumiem i mój kanciaty techniczny łeb patrzy kwadratowo Big Grin

Co warto obejrzeć:

Różne sposoby cieniowania, klasyczny postshading (na grafice Panel Lightning), stosowana przeze mnie metoda oświetlenia zenitalnego oraz coś podobnego do stosowanej przez Bartka72 metody kontrastowych łączeń poszczególnych płyt.

İmage

Wpis na blogu Miga - http://migjimenez.blogspot.com/2011/06/m...ering.html

Artykuł Adama Wildera - http://www.armorama.com/modules.php?op=m...006&page=1

Piękny Ferdinand Mike'a Rinaldiego - http://www.missing-lynx.com/articles/oth...nmr_1.html

Żeby nie być gołosłownym, to wrzucam swoje ulepy żeby każdy widział jak to u mnie wygląda w praktyce.

İmage
İmage
İmage

Trzeba też pamiętać, że metoda ta została wprowadzona dobre kilka lat temu i jak wszystko zaczęła ewoluować. Nie znaczy to również, że CM jest niezbędne aby uzyskać dobry model - prace Krzyśka Wiśniewskiego są tego idealnym przykładem Big Grin
İmage
Odpowiedz
#2
Dziękuję Tomku, że przerzuciłeś dyskusję z czatu i ją uzupełniłeś.

Nie będę czarował, że coś z tej całej modulacji rozumiem Sad
Przeanalizuję to co w postaci linków wrzuciłeś i spróbuję coś naskrobać i będziesz razem z chłopakami mnie prostował w kwestii CM Wink
Pozdrawiam Olek
Odpowiedz
#3
O, zostałem podany jako przykład!

W związku z tym śpieszę z dokumentacją:

İmage

İmage

İmage

İmage

İmage

İmage

A jako wyznawca CM powiem jedno - popatrzcie w róg pokoju pomalowanego na biało (ściany i sufit). Gdyby każda z płaszczyzn w tym miejscu była oświetlona dokładnie tą samą ilością światła, to wszystko zlało by się w jednolitą płaszczyznę. Ale tak na prawdę każda z płaszczyzn oświetlona jest trochę inaczej i dzięki tem dostrzegamy granice między pierwszą ścianą, drugą ścianą i sufitem. I to właśnie jest moja interpretacja CM. Cool
Jeśli mogę, to staram się (próbuję) malować zgodnie z zasadą: tam gdzie stykają się dwie płaszczyzny to kolor musi mieć inny odcień. To moim zdaniem podkreśla kształt.
Ale co tam kto lubi...
Odpowiedz
#4
Bartku no jest to jakaś filozofia. Trudno dyskutować bo argument w postaci świetnych modeli masz w ręku Wink

Ale i tak podrążę temat. Co do kątu padania światła pod różnymi kontami jak najbardziej się zgadzam. To, że daje to różne odcienie koloru też się zgadzam. Tylko, że nie bardzo rozumiem takie cieniowanie płaszczyzn na które bezpośrednio pada światło. Żeby łatwiej się dyskutowało zrobiłem mały szkic i na nim się oprę:
İmage

Zacznę od tyłu bo to w brew temu co zaraz napiszę jest najprostsze.
Powierzchnia zielona jest w cieniu bo nie padają na nią promienie światła. Ponieważ światło jest "falą" to krawędź najbliżej światła (czyli góra zielonej ściany) jest jeszcze doświetlona. Im dalej od promieni światła tym powierzchnia jest coraz mniej doświetlona i mamy tu do czynienia z układaniem się koloru po gradiencie tak jak pisał Tomek. Proste Tongue widać to doskonale na pancerzu przednim ISa z postu Tomka.

Teraz coś trudniejszego - przynajmniej dla mnie bo tego nie rozumiem - powierzchnie na które pada światło (niebieska i czerwona). Ponieważ jest tak jak pisał Bartek to pomimo, że powierzchnie mają identyczny kolor to oko ludzkie będzie widziało 2 różne odcienie bo światło odbija się pod różnym kątem - do tego momentu wszystko rozumiem.
Nie kumam czemu takie powierzchnie maluje się również stosując gradient koloru. Jeżeli pomalujemy niebieską powierzchnię u góry jaśniej a u dołu ciemniej - to przynajmniej ja tak to odbieram - zakrzywiamy powierzchnię bo tak ułożyłby się kolor gdybyśmy niebieską ścianę podmienili na żółtą. Zmieniając odcień sugerujemy, że zmienia się kąt podania światła na powierzchnię, a tak przecież nie jest. I to jest dla mnie największa zagadka CM Sad
Pozdrawiam Olek
Odpowiedz
#5
Z punktu widzenia fizyki Twoje rozumowanie jest poprawne, ale teraz wyobraź sobie model tak pomalowany, wyglądałoby to przynajmniej dziwnie, gdyby część płaszczyzn była w zupełnie różnych odcieniach Wink Jak dla mnie, wprowadzenie gradientu ma 2 zastosowania:
- umożliwienie odpowiedniego odbioru modelu, czyli niejakie zdefiniowanie zastosowanej maniery malarskiej - mamy płaszczyzny gradientowe które powinny istnieć zgodnie z zasadami fizyki, ale dodajemy gradient do tych jednolitych, przez to widz odbiera model jako spójną całość, a nie zbiór kilkudziesięciu płaszczyzn w różnych odcieniach. Jakbyś część modelu wymalował na jednolity kolor bazowy, a część (losowe partie) wycieniował postshadingiem, to też by się to gryzło.
- malując gradient pionowy podkreślasz pochylenie płyt - stosowane głównie pod zdjęcia, kiedy oglądamy model w 2 wymiarach.
İmage
Odpowiedz
#6
Modulacja koloru to moim zdaniem nałożenie gradientu osobno na każdy panel znajdujący się pod innym kątem. Najtrudniejsze chyba jest dobranie i rozjaśnienie kolorów bazowych. 3 odcienie to standart. Nakładając więcej niż 3 poprzednie kolorki zaczynają się gubić i moim zdaniem praca traci sens.

Kilka modeli już zdążyłem wykonać na modulacji ale pochwalę się tylko dwoma:

İmage

İmage

İmage

İmage
Zapraszam na stronę, pozdrawiam Rafał "Dumo" Sadurek

https://www.facebook.com/pages/Dumo-Desi...9843071698

Odpowiedz
#7
Rafał bez urazy, ale ten drugi przykład (Ersatzt) trochę niefortunnie podałeś. Dla mnie ten model wygląda tak, jak by ktoś to narysował w programie graficznym.
Odpowiedz
#8
Panowie a może jakiś wspólny warsztat w okolicach KatowicBig Grin
każdy mógłby ew. pooglądać co np. Tomek ma na myśli na żywoWink
pozdr Sławek
Odpowiedz
#9
Wiecie, ja tego na pewno lepiej nie pokażę niż na tych linkach które wrzuciłem.

Poza tym, do odpowiedniego odbioru modelu tak pomalowanego, trzeba "zwiększyć dystans", zaakceptować to, że autor podczas malowania odszedł nieco od encyklopedycznej definicji modelu redukcyjnego na rzecz atrakcyjności wizualnej. Dziwi mnie też walka środowiska z tym stylem, ciekawy jestem, czy jak wchodził pre- i postshading, to też ludzie to tak bardzo przeżywali?
İmage
Odpowiedz
#10
Myślę Tomku że chyba jednak lepiej zawsze łatwiej załapać oglądając kogoś w akcjiBig Grin
Odpowiedz
#11
Wiesz Sławku, ja nie bardzo mam wystarczającą renomę do takich pokazów, o modelu nie wspominając Big Grin No i raczej wątpię, żeby się zainteresowani z drugiego końca kraju szarpnęli na taką wycieczkę.
İmage
Odpowiedz
#12
(13-12-2013, 23:40)Tomasz Hejmo napisał(a): Wiesz Sławku, ja nie bardzo mam wystarczającą renomę do takich pokazów, o modelu nie wspominając Big Grin No i raczej wątpię, żeby się zainteresowani z drugiego końca kraju szarpnęli na taką wycieczkę.

Tomek model ja mamBig Grin a miałem na myśli kolegów z okolic czyli ew. Kraków najdalej no chyba że koledzy z dalszych części kraju mają ochotę
Odpowiedz
#13
(13-12-2013, 22:22)Robert P. napisał(a): Rafał bez urazy, ale ten drugi przykład (Ersatzt) trochę niefortunnie podałeś. Dla mnie ten model wygląda tak, jak by ktoś to narysował w programie graficznym.

No problemo, żadnej urazy nie ma Wink

Właśnie dziwnie to zdjęcie ersatz'a wyszło, robione identycznie jak w przypadku isu i tym samym aparatem, obróbka to tylko rozjasnienie tła i lekki kontrast.

Co najlepsze to już nie pierwsza taka opinia tego modelu a także budowy mojego churchilla. Nie wiem czemu czasami wychodzą zdjęcia bardziej rysunkowe, graficzne, chociaż przy Canonie już takich problemów nie mam.

(13-12-2013, 23:04)Tomasz Hejmo napisał(a): Wiecie, ja tego na pewno lepiej nie pokażę niż na tych linkach które wrzuciłem.

Poza tym, do odpowiedniego odbioru modelu tak pomalowanego, trzeba "zwiększyć dystans", zaakceptować to, że autor podczas malowania odszedł nieco od encyklopedycznej definicji modelu redukcyjnego na rzecz atrakcyjności wizualnej.

Tu się zgadzam w 100%, do tego dodam że nie można robić identycznych modeli jak ktoś, najlepiej dodać coś od siebie lub spróbować czegoś nowego co uwydatni model i skłoni ludzi do dokładniejszego ogladnięcia go :)
Zapraszam na stronę, pozdrawiam Rafał "Dumo" Sadurek

https://www.facebook.com/pages/Dumo-Desi...9843071698

Odpowiedz
#14
Cytat:Dla mnie ten model wygląda tak, jak by ktoś to narysował w programie graficznym.

I tak właśnie powinno być!
Odpowiedz
#15
Zaczynam malować znajomemu model (nie w warsztacie, bo tyko kamuflaż), więc podzielę się zdjęciami. Ogólnie mi strasznie ręka zardzewiała, ale chyba nie ma tragedii?

İmage
İmage
İmage
İmage
İmage
İmage
İmage
İmage
İmage
İmage
İmage
İmage
İmage
İmage
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości