Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
A7V, Meng 1:35
#1
Witam.

Jak już wspomniałem wcześniej na forum, dołączam do projektu grupowego z A7V firmy Meng.
İmage
İmage
Inbox na PMMS:
http://www.perthmilitarymodelling.com/re...ts017.html

Będzie to mój pierwszy model tego producenta, i jednocześnie pierwsza od bardzo długiego czasu "trzy-piątka" (w 1:72 nie ma za bardzo w czym wybierać w temacie "wielkiej wojny").
Model powstanie prosto z pudła, bo i dodatków do niego nie ma (na całe szczęście, bo jak na razie wszystkie inne projekty wzbogacone blaszkami mnie pokonały), więc mam nadzieję że uda mi się go skończyć w całości. Zastanawiam się jedynie nad zestawem luf Abera.

W kwestii malowania, niestety pozostaje mi opcja pudełkowa.
İmage

Dlaczego niestety? Na początku upatrzyłem sobie A7V o numerze 540.
İmage

Jednak po szybkiej konfrontacji zdjęć z zawartością pudełka, okazało się że są to kompletnie dwie różne wersje. I o ile poszpachlowanie łączeń płyt bocznych, zalepienie lewego wizjera i usunięcie kilku nitów nie jest jakimś arcytrudnym zadaniem, zwyczajnie szkoda mi pozbywać się tak fajnych szczegółów.
Dalsze poszukiwania również nie przyniosły efektów, bo wszystkie interesujące mnie egzemplarze to wersje późniejsze. Trochę szkoda że Meng wybrał właśnie wersję produkowaną przez Kruppa, a nie Röchlinga, ale może i tą kiedyś wydadzą na rynek.

Tyle tytułem wstępu. Jak na razie prace nie są zbytnio zaawansowane, bo udało mi tylko poskładać gąsienice oraz zacząć prace nad podwoziem.

Meng zaprojektował gąsienice jako ruchome, I mimo mojego początkowego sceptycyzmu, muszę przyznać że całkiem fajnie to działa. Elementy łączą się na wcisk i całość nie rozpada się w rękach. Co prawda wycięcie i oczyszczenie 192 elementów to dość żmudne i monotonne zajęcie, ale dwa wieczorki i po kłopocie. Ogniwa nie wymagają żadnego szpachlowania, bo jedyny widoczny ślad po wypychaczu znajduje się w miejscu łączenia dwóch elementów ogniwa.

Zdjęcia mocno poglądowe, bo nie chciało mi się rozstawiać lamp ani zmieniać ustawień w aparacie, bo w sumie nie ma za bardzo co pokazywać. Następnym razem bardziej się postaram
İmage
İmage

I to by było na tyle. Mam nadzieję że i w ten weekend uda mi się trochę podłubać, bo strasznie wciągnął mnie ten temat. Już mi chodzi po głowie kolejny zakup, tym razem jakiś Mark (strasznie mam ochotę na Mk. V z wnętrzem Big Grin).
Odpowiedz
#2
Przyznam, że na początku byłem napalony na ten model. Ale jak zobaczyłem, że ma on wnętrze, to sobie odpuściłem. Na początek wolę zrobić wersję bez wnętrza. Fajnie, że tak czy inaczej ktoś się zabrał za ten model. Liczę na to, że będziesz pilnował liczby nitów itp Big Grin

Jeżeli chodzi o lufy, to ja na Twoim miejscu nawet bym się nie zastanawiał. W końcu to jedyna opcja waloryzacji modelu małym nakładem pracy.

Cytat: strasznie wciągnął mnie ten temat.
A jednak Big GrinBig GrinBig Grin
Odpowiedz
#3
Wnętrze jest fajnie, ale nie to było moim głównym powodem wyboru tego modelu. Zwyczajnie podoba mi się ten jeżdżący bunkier.

Robert P. napisał(a):Liczę na to, że będziesz pilnował liczby nitów itp Big Grin
Co prawda za dużo zdjęć (dobrej jakości zdjęć) tej wersji na razie nie znalazłem, ale jeżeli znajdę coś do poprawy to na pewno o tym wspomnę :)
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Whippet Dog 1/35 Meng Patryk 36 19,293 26-09-2016, 21:14
Ostatni post: JanuszF
  FT-17 Meng 1/35 Jamat 22 14,188 11-12-2015, 15:16
Ostatni post: Bartek K

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości