M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
#16
Obicia robione tylko gąbeczką, na szybko, farbami Vallejo. Brąz + czarny, a miejscami Olive Green, który od biedy może udawać amerykańską Olive Drab - jak wypatrzyłem na zdjęciach zachowanych ex-jugolskich Hellcatów, to bardzo często spod nich wychodzi oryginalna amerykańska farba.
Odpowiedz
#17
Skoro już kadłub i wieża zostały złożone, to nie pozostało nic innego jak wykonać spawy. Tych w modelu właściwie nie ma, więc roboty było sporo, a jeszcze będzie więcej po doklejeniu części detali. 
Spawy zrobione przy pomocy pręcików plastikowych 0,2mm i miejscowo MAgic Sculpt. 

İmage 



İmage 



Powoli pojawiają się też inne detale, wyloty powietrza, osłona celownika, itd, itp... Trochę własnej roboty, trochę rzeczy znalazłem w szpargałach. 

​​​​​​​Pozdrowienia!
Odpowiedz
#18
Te pręciki rozumiem nasączasz klejem i wykonujesz (odgniatasz) tzw "ścieg" spawu (czy zostają płaskie) - bo słabo to widać na zdjęciach ??
Pozdrawiam
Odpowiedz
#19
(03-09-2019, 06:50)Jacek Cieślak napisał(a): Te pręciki rozumiem nasączasz klejem i wykonujesz (odgniatasz) tzw "ścieg" spawu (czy zostają płaskie) - bo słabo to widać na zdjęciach ??

Nie wiem czy jest to zgodne ze sztuką, ale najpierw preciki przyklejalem w danych miejscach i zostawiałem w spokoju. W tym czasie jak schły, docinałem i kleiłem kolejne.

Chodzi o to, że gdyby od razu coś z nimi robić, to plastik pod nimi, nasączony klejem ma tendencję do zbytniego rozplywania się.

Gdy wszystko się utwardzało skalpelem skrobałem pręty, żeby były płaskie. Samo skrobianie już dawało fajne schodki a'la spawy. Potem ew. Dodatkowo warstwa kleju na sam splaszczony precik, a gdy rozmiękł to dodatkowe dziabanie. Wink
Odpowiedz
#20
Dziękuję za opis.
Odpowiedz
#21
Cicho tu i spokojnie.  

Tymczasem powstają kolejne detale, wśród nich te, których obawiałem się najbardziej - siatki nad silnikiem. 
Odrobinę je sobie uprościłem. Ogólnie to im dalej w las, tym bardziej niedoskonały okazuje się model AFV Club. De facto najlepiej by było większość detali wystrugać od podstaw. Co gorsza, w paru miejscach wydaje mi się, że model gubi proporcje w stosunku do oryginału, ale cóż... Wyboru lepszego na rynku nie ma. 

İmage 

İmage

Co i rusz odkrywam nowe uproszczenia, które dobrze byłoby po prawić - a to jakaś mała poręcz lub uchwyt, a to brak śrub, a to jeszcze coś innego. Póki co, jeszcze chce mi się z tym walczyć, dużym ułatwieniem jest to, że mam w szpargałach sporo rzeczy, które mogę wykorzystać. 

İmage 


İmage 

Teraz czas na zrobienie koszów na wieży, osłon lamp i klaksonu, oraz opancerzenia na obrotnicy Browninga i samego karabinu... A potem to już tylko gąsienice i drobnica pokroju uchwytów na narzędzia. 



W międzyczasie też, szukając sobie kwitów do kolejnego modelu natrafiłem na nowe ujęcie tego Hellcata spod Gorazde z 94 roku. Pamiętacie screeny z filmu, na którym widać było prawdopodobnie zad interesującego mnie pojazdu? 

Oto screeny z nagrania z tego samego miejsca, ale od przodu. Wykonał je grecki korespondent wojenny.  Pojazd faktycznie ma to samo oznaczenie na przodzie kadłuba i najprawdopodobniej jego numer seryjny kończy się na "8" - tak samo jak wozu, którego zdjęcia z okresu powojennego także Wam przedstawiłem. Innymi słowy teoria o tym, że to jeden i ten sam wóz znalazła potwierdzenie. 

İmage

İmage


Krótko mówiąc - pojazd co najmniej od 92 roku w ciągłym użyciu bojowym, przeszedł epizod krótkiego przejęcia przez siły bośniackie, po czym wrócił do służby u Serbów, a prawdopodobnie ostatecznie... skończył na zachodzie Europy - ponieważ mam podejrzenia, że zdjęcia powojenne pochodzą już z terenu pewnej firmy z Wielkiej Brytanii, która ściągała sprzęt z Bałkanów dla kolekcjonerów na całym świecie. Więc być może gdzieś tam teraz jest u kogoś w kolekcji. ? 



Pozdrowienia!
Odpowiedz
#22
Twoje dążenie w poszukiwaniach jest naprawdę imponujące - jakbyś mógł daj zbliżenie na te spawy z pręcików ciekawy jestem jak to wygląda z bliskości. :)
Pozdrawiam
Odpowiedz
#23
Trochę do przodu...

Złożyłem do kupy Browninga i opancerzenie na obrotnicy. Pojawiły się uchwyty na wieży, osłony reflektorów, dorobiłem kawałek jarzma armaty, bo go brakowało w oryginale. Z grubszych rzeczy pozostało złożyć gąsienice i dorobić uchwyty na narzędzia.

İmage

İmage

İmage

İmage

Co do spawów, to wyglądają mniej-więcej tak:
İmage

Pozdrowienia!
Odpowiedz
#24
Dobrze to Kamil wygląda - spawy też
Pozdrawiam
Odpowiedz
#25
Po długich bojach i walkach złożyłem gąsienice. Ostatecznie zrezygnowałem z MasterClubów i zdobyłem Friule. Były łatwiejsze do ogarnięcia ale i tak się niesamowicie namęczyłem - każde ogniwko do wiercenia... 



İmage



Jak być może zauważyliście, ten Hellcat ma dwa rodzaje kół - albo mówiąc prościej, to samo koło, ale w dwóch odmianach: z osłoną, która miała zapobiegać gromadzeniu się brudu i błota i bez niej. Oryginał ma najpewniej więcej kół bez tychże osłon, ja jednak zdecydowałem się tylko na cztery takowe. Od jednego Kolegi po fachu dostałem koła od M24 Chaffee z Italerki. Trochę różniły się od żywicznych - musiałem przeszczepić osłony piast z żywicznych i dokleić pasek polistyrenu na bandaże, żeby zgadzały się średnicą. Po wszystkim trochę zmaltretowałem bandaże skalpelem i nitro. 



İmage



İmage

Tak to teraz wygląda ze złożonymi kapciami. Oczywiście wszystko poskładane na sucho, więc geometria trochę leży. 



Pozdrowienia!
Odpowiedz
#26
W sumie dużo płaskich powierzchni - możesz poszaleć malarsko.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#27
W sumie taki jest plan, ale co z tego mi wyjdzie - zobaczymy.

Bardzo mała aktualizacja, ale choróbsko mnie dopadło. Dorobiłem Hellcatowi przednie błotniki z blaszki. 
Jeszcze trzeba będzie je "przyspawać", ale to później, razem z resztą detali. 

İmage 



İmage 



Pozdrowienia!
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996 - Trumpeter 1:35 Kamil K. 88 20,886 08-10-2018, 16:38
Ostatni post: Kamil K.

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości